Prezentacja Power Point: Metoda fenomenologiczna
Życzę miłego oglądania!
| 1. POCHODZENIE NAZWY "FILOZOFIA" |
|---|
| 2. TŁO HISTORYCZNE |
| 3. DLACZEGO LUDZIE ZACZYNAJĄ FILOZOFOWAĆ? |
| 4. BEZINTERESOWNA KONTEMPLACJA PRAWDY |
| 5. PODSTAWOWE PYTANIA FILOZOFICZNE |
Termin filozofia powstał w wyniku połączenia dwóch starogreckich słów, mianowicie: fileo (kocham) i sofia (mądrość). W dosłownym tłumaczeniu zatem filozofia to tyle co "umiłowanie mądrości". Jako pierwszy użył tego wyrażenia Pitagoras. Chciał on przez to dać do zrozumienia, że mądry w ścisłym znaczeniu tego słowa (sofos) może być jedynie Bóg. Człowiek zaś w najlepszym razie może dążyć do tego, aby na miarę swoich sił zbliżyć się jakoś do wspomnianego ideału. Chodzi tu o życie w pełni rozumne, w którym spełnia się istota człowieka. W tym sensie filozofia, nie będąc czymś koniecznym do życia jako takiego, okazuje się jednak niezbędnym warunkiem życia dobrego. Tak naprawdę bowiem winniśmy sobie uświadomić, że określenie homo sapiens nie znaczy wcale "człowiek myślący", lecz - "człowiek mądry". Platon rozwinął tę myśl w jednym ze swoich dialogów posługując się przypowieścią o narodzinach greckiego pół-boga Erosa. Jego matką miała być bogini Bieda (Penia), ojcem zaś - bóg Dostatek (Poros). Eros nie jest ani bogiem, ani człowiekiem. Jest on miłośnikiem mądrości, kimś pośrednim, kto spełnia rolę tłumacza między bogami i ludźmi. Jako taki znajduje się on pośrodku pomiędzy mądrością a głupotą. Z bogów bowiem żaden nie filozofuje ani nie pragnie mądrości - on ją ma /.../. Głupi też nie filozofują i żaden z nich nie chce być mądry, bo nie będąc mądrym uważa, że nic mu nie brakuje.
Filozofia pojawiła się w Grecji na przełomie VII i VI wieku przed naszą erą. Poprzedzały ją religijno-poetyckie wizje powstania świata (kosmogonia) i narodzin bogów (teogonia). Chodzi tu przede wszystkim o mity spopularyzowane w poematach Homera (Iliada, Odyseja) i Hezjoda (Teogonia). Przed filozofami więc na podobne pytania odpowiadały religie. Arystoteles mówił w tym wypadku o podobieństwie, jakie zachodzi między miłośnikiem mądrości (filo-sofos) a miłośnikiem mitów (filo-mythos). Tym, co odróżnia ich od siebie jest jednak zupełnie inny sposób udzielania odpowiedzi na te same pytania. Każda religia bowiem rości sobie pretensje do prawdy opierając się wierze w objawienie. Jest to taka forma przekazu, której źródeł nie da się sprawdzić naturalnymi siłami ludzkimi. Takie stanowisko określa się jako dogmatyzm. Pogląd ten polega na tym, że ktoś upiera się przy swoim zdaniu, mimo że nie ma na nie dowodu i nie dopuszcza żadnej dyskusji na ten temat. W przeciwieństwie do tego sposobu myślenia filozofia jest dziedziną wiedzy. Cechą wiedzy zaś jest krytycyzm, który polega na tym, że ktoś uznaje za prawdziwe tylko te twierdzenia, których prawdziwości dowiódł uprzednio na drodze rozumowania. Oznacza to, że filozof godny tego miana zawsze będzie gotów do dyskusji i będzie otwarty na przyjęcie nowych argumentów. Ma on odwagę oprzeć się na samym sobie, niezależnie od tego, co głoszą autorytety, opinia ludzka, a nawet tzw. zdrowy rozsądek.
Starożytni Grecy jako pierwsi w dziejach ludzkości postawili przed sobą zadanie stworzenia nauki i zrealizowali ten cel. Nie byli oni całkowitymi pionierami na tym polu, gdyż wykorzystali twórczo wiele osiągnięć Egipcjan, Fenicjan i Chaldejczyków. Chodzi tu o takie umiejętności jak: przeprowadzanie rachunków, mierzenie przestrzeni, elementy astronomii, medycyny i nawigacji. Tym, co stanowiło różnicę, było dążenie do poznania prawdy o świecie dla samego poznania, bez żadnych dodatkowych korzyści. Tymczasem wiadomości zaczerpnięte od innych ludów były zlepkiem przepisów praktycznych, często zmieszanych z elementami myślenia magicznego. Dodajmy, że magia polega na tym, iż ktoś przyjmuje istnienie sił tajemnych, które chce wykorzystać dla swoich celów. Wystąpienie pierwszych filozofów poprzedzał bezpośrednio okres "siedmiu mędrców". Byli to prawodawcy i reformatorzy życia społecznego prezentujący tzw. mądrość życiową, która opierała się nie tyle na rozmyślaniach, ile na ich bogatym doświadczeniu. Najwybitniejszymi przedstawicielami tej grupy byli: Bias z Prieny, Pittakos, Solon i Tales. Ostatni z nich jest zarazem pierwszym filozofem.
Współczesny myśliciel Karl Jaspers wprowadził istotne rozróżnienie między początkiem filozofii a źródłem filozofii. Początek związany jest z historią, z konkretnym miejscem i czasem. W tym sensie początek jest czymś, co kiedyś się stało i przeminęło. Ze źródła natomiast stale od nowa wypływa impuls pobudzający do filozofowania. Chodzi tu więc o coś nieustannie aktualnego, co łączy ze sobą wszystkich filozofów niezależnie od epoki, w której przyszło im żyć. Psychologicznym źródłem filozofii jest - zdaniem Platona i Arystotelesa - zdumienie (to thaumadzein). Ów nastrój stanowi pierwsze spośród ludzkich uczuć. Rodzi się ono wówczas, gdy człowiek spotyka się z daną rzeczą po raz pierwszy. Chodzi tu o swoisty wstrząs duchowy wywołany poznaniem czegoś, na co nie byliśmy w ogóle przygotowani. Większość ludzi wiąże zdumienie z niezwykłością, sensacją lub wręcz cudownością. Takie zdumienie jednak gaśnie równie szybko, jak się pojawiło. Nie chodzi tu bowiem o proste zaspokojenie ciekawości, lecz o takie doświadczenie, w wyniku którego ktoś zostaje trwale odmieniony. Filozoficzne zdumienie dotyczy faktów i zdarzeń na pozór najzwyklejszych. Tak zwyczajnych, iż uchodzą one uwagi większości ludzi. Nie tyle bowiem sama rzecz jest tu nowa, ile to, że widzimy ją nagle w nowym świetle i jakby nowymi oczami. Tak jakbyśmy jej dotychczas nie znali. Przypomina to w pewnym stopniu postawę dziecka, które potrafi pytać o to, co dorosłym wydaje się zupełnie oczywiste. Jak bowiem można pytać o to, dlaczego woda jest mokra, albo dlaczego ptak lata?
Zdaniem Arystotelesa ten, kto dziwi się w opisany powyżej sposób, poznaje tym samym swoją niewiedzę. Poznanie takie nie należy jednak do rzeczy przyjemnych. Dlatego właśnie większość ludzi odruchowo go unika, choć przecież takie rozczarowanie ma wymierną wartość poznawczą. Jest ono swoistym oczyszczeniem, pierwszym stopniem wtajemniczenia w mądrość. Filozofia zatem wywodzi się z krytycznej świadomości samego siebie, która prowadzi do stwierdzenia poważnego braku. Taką postawę określa się mianem pokory. Człowiek zdaje sobie sprawę z jednej strony z bogactwa i ogromu świata, z drugiej zaś - ze swojej ograniczoności. W tym właśnie znaczeniu miał Sokrates wygłosić znane i bardzo kontrowersyjne sformułowanie wiem, że nic nie wiem. Zdarzenie to miało miejsce w chwili, gdy Wyrocznia Delficka ogłosiła, że jest on najmądrzejszym spośród śmiertelnych. Wbrew pozorom wyznanie Sokratesa miało wymowę pozytywną. Jego wyższość i "mądrość" polegały na tym, że - w przeciwieństwie do innych, którym wydaje się, że wiedzą coś, czego w istocie nie wiedzą - nie miał on złudzeń co do swojej rzeczywistej sytuacji. Oznaczało to, iż od tego momentu można i trzeba zacząć poznawać rzeczy "od zera" (czyli tak, jakby dotąd nic o nich się nie wiedziało).
Pewnego razu Pitagoras w rozmowie z jednym z władców posłużył się znamienną przenośnią, porównując ludzkie życie do igrzysk olimpijskich. Na zawody te zjeżdżają się tłumnie rozmaici Hellenowie z wielu stron i w całkowicie różnych celach. Są wśród nich zawodnicy po to, aby w sportowej rywalizacji okazać się najlepszymi i zyskać nieśmiertelną sławę. Są tam również kupcy, aby wykorzystać okazję i zarobić na handlu. Są wreszcie ci, którzy przybyli tylko po to, aby napawać się oglądaniem wielkiego widowiska. Nie myślą oni o żadnych dodatkowych zyskach. Ci ludzie symbolizują filozofów. Tym, co najbardziej odróżnia ich od pozostałych jest właśnie owa bezinteresowna postawa. Takie dążenie do poznania prawdy dla niej samej określa się mianem kontemplacji (theoria). Słowo to oznacza taki rodzaj patrzenia, gdy ktoś jest tak dalece pochłonięty tym, co widzi, że zapomina całkowicie o sobie samym. Chodzi tu zatem o pewien rodzaj wrażliwości. Paradoksalnie, choć kontemplacja w zasadzie polega na nierobieniu niczego, stanowi ona zarazem, najintenstywniejszy sposób zaangażowania. Taki rodzaj przeżywania świata dostarcza zarazem najbardziej subtelnej przyjemności i radości.
Arystoteles zwraca uwagę, że dopiero wówczas zaczęto poszukiwać tego rodzaju wiedzy, gdy już zatroszczono się o wszystkie podstawowe potrzeby życiowe. Filozofia jest z pewnością pewnym luksusem. Prawda historyczna jest w tym punkcie niezwykle brutalna. Początkowo w starożytności zajmowali się tą nauką tylko tzw. ludzie wolni, finansowo niezależni, dzięki pracy niewolników. Jej uprawianie wymaga poczucia "beztroski", która polega na całkowitym oderwaniu się od spraw bieżących (stąd liczne anegdoty o roztargnionych myślicielach), poświęcenia jej ogromnych ilości wolnego czasu. W języku greckim odpowiada temu słowo schole (czyli "wczas" lub "żywioł"), od którego pochodzi dzisiejsza nazwa "szkoła". A jednak filozofia nie oznaczała pierwotnie czegoś czysto teoretycznego. Niezwykle istotną rolę odgrywały tu postawa moralna filozofa i zgodność jego nauki z codziennym postępowaniem. W ten sposób życie filozofa zyskiwało wymiar świadectwa, stanowiąc wzór dla innych jak należy znosić niedostatek, cierpienie, upokorzenia, a w końcu - śmierć. Najlepszym przykładem na to jak ciężko jest być wiernym temu, co się głosi, są dzieje Sokratesa. Dalekim echem tego jest fakt, że nawet dziś często w języku potocznym w sposób przysłowiowy nazywa się filozofem tego, kto potrafi spokojnie znosić przeciwności losu i z dystansem odnosi się do spraw ludzkich.
Tym, co zdecydowanie odróżnia filozofię od pozostałych dziedzin wiedzy, jest jej abstrakcyjność. Bierze się to stąd, iż przedmiotem jej dociekań jest tzw. byt, czyli wszystko to, co istnieje (przyroda, człowiek, Bóg, twórczość artystyczna, technika, polityka, historia ludzkości, moralność, religia, nauka). Filozofia wywodzi się z czysto ludzkiej potrzeby posiadania spójnego poglądu na świat. Wiąże się to z dążeniem do wyjścia poza rozważania tylko częściowe. Nie chodzi tu bowiem jedynie o sumę wiadomości zaczerpniętych z różnych nauk szczegółowych, lecz o ogarnięcie rozumem całej rzeczywistości i systematyczne wyjaśnienie jej elementów w świetle jednej zasady. Filozofom nie wystarcza jednak sam opis tego, że coś zachodzi i w jaki sposób to się dzieje. Filozof to ten, który przede wszystkim pyta o istotę danej rzeczy ("czym coś jest"), o jej przyczynę ("dlaczego jest?") i o jej cel ("po co jest?"). Chodzi tu jednak nie o najbliższe i konkretne przyczyny, lecz o przyczyny pierwsze i ostateczne (tzn. takie, w wypadku, których nie ma potrzeby ani nawet możliwości pytać dalej).
Filozofia składa się z wielu dziedzin. W uproszczeniu można je sprowadzić do trzech wielkich grup zagadnień. Pierwszą i najbardziej ogólną z nich jest tzw. metafizyka (czyli filozofia bytu). W jej ramach stawia się pytania takie jak: "Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?", "Dlaczego istnieje ono w takiej, a nie w innej postaci?", "Co to znaczy być rzeczywistym?", "Czy istnieją tylko rzeczy materialne, czy także duchowe?", "Z jakiego tworzywa i w jaki sposób powstał Wszechświat?", "Kim ostatecznie jestem?". Potem następuje teoria poznania. Tu z kolei pojawiają się takie pytania jak: "Czym jest prawda?","Jakie są ostateczne granice poznania?", "Co jest ważniejsze, zmysły czy rozum?", "Jak myśleć poprawnie i unikać błędów?". Ostateczny owoc filozoficznej refleksji stanowi etyka, która dotyczy wartości moralnych. W jej ramach interesujemy się takimi sprawami jak: "Czym są dobro i sprawiedliwość?", "Na czym polega wolność?", "Jaki jest sens ludzkiego życia?", "Czy szczęście rozumiane w pełnym tego słowa znaczeniu jest w ogóle osiągalne?", "Jak mamy postępować?". Etyka ma cel praktyczny. Chodzi tu bowiem nie tyle o to, by wiedzieć, czym jest dobro, lecz raczej - by samemu stać się dobrym.
Prezentacja Power Point: Metoda fenomenologiczna Życzę miłego oglądania!